Kij w oko krytykom

Niech was nie zwiedzie opinia krytyków i pewnego "zgnilego" serwisu. Film jest warty obejrzenia, szczególnie dla szanującego się fana Queen. Film nie jest biografią, od tego mamy genialnego "Wielkiego mistyfikatora", dlatego nie doszukujmy się tu nad wyraz spójności biograficznej. Film ukazuje jego szalone życie, domniema co mógł przechodzić Freddie w tyn burzliwym czasie. Mamy do czynienia raczej ze swoistym hołdem dla geniuszu Freddiego i całego zespołu Queen, który był dla Mercurego jak rodzina. Film może nie jest spełnieniem mojej chorobliwej miłości do Queen, gdyż mam wrażenie że brakuje jakby dwóch godzin filmu, ale może tak miało to wyglądać bo w sumie, jak streścić takie życie w dwugodzinnej taśmie?

184

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: