Filmweb sp. z o.o.
http://northernarizonabluesalliance.org/news/Indie+w+natarciu.+%222.0%22+numerem+jeden+na+%C5%9Bwiecie-130973

Indie w natarciu. "2.0" numerem jeden na świecie

  • Deadline, Twitter
  • autor: mp
  • Filmy, Box office
Z taką sytuacją mamy do czynienia bardzo rzadko. Po raz pierwszy od czasu dylogii "Bahubali" indyjskie widowisko bez pomocy Chin miesza w naszym zestawieniu. Tamilski akcyjniak SF "2.0" Rajinikanthem i Akshayem Kumarem w rolach głównych nie zawiodło oczekiwań. Jest to jedna z najdroższych indyjskich produkcji w historii (ponad 60 mln dolarów), ale też i otwarcie ma nie z tej ziemi. Według szacunkowych danych w weekend trzy wersje językowe filmu zarobiły poza granicami USA 49,7 mln dolarów. Ponieważ w wielu miejscach miał swoją premierę już w czwartek, łącznie wpływy szacuje się na 52,5 mln dolarów.

20.jpg


W ten sposób na drugie miejsce spadło baśniowe widowisko Warner Bros. "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda". Weekendowe wpływy wyniosły 40,2 mln dolarów. W większości krajów świata obraz sprzedaje się podobnie do pierwszej części cyklu. Słabiej wypada jednak w Wielkiej Brytanii, gdzie w ten weekend zgarnął tylko 3,5 mln dolarów i łącznie ma zaledwie 33,8 mln dolarów. Najlepszym rynkiem pozostała Japonia, gdzie widowisko utrzymało pierwsze miejsce zarabiając 7,4 mln dolarów. Pozostało też numerem jeden w Niemczech (4,5 mln dolarów).

W ten sposób zagraniczne wpływy "Zbrodni Grindelwalda" zbliżają się do granicy 400 milionów dolarów (obecnie 385,3 mln). Będzie to 12. premiera tego roku, której udała się ta sztuka. W skali całego globu widowisko osiągnęło już pułap pół miliarda dolarów (a dokładnie 519,6 mln dolarów).

Pół miliarda globalnie ma też "Bohemian Rhapsody" (539,6 mln dolarów). Obraz w naszym zestawieniu zajął trzecie miejsce zarabiając w weekend 35,8 mln dolarów. Po raz kolejny zanotował wzrost sprzedaży biletów w Japonii i tylko w sobotę i niedzielę zarobił ok. 4,7 mln dolarów. Po raz pierwszy od miesiąca biografia lidera Queen straciła widzów w Korei Południowej, co zbiegło się w czasie z utratą pierwszego miejsca na rzecz lokalnej nowości "국가부도의 날" (Default). Jedynym nowym rynkiem były Włochy, gdzie w ciągu czterech dni "Bohemian Rhapsody" zarobiło 6,1 mln dolarów.

"Ralph Demolka w internecie" znalazł się na miejscu czwartym z wynikiem 33,7 mln dolarów. Najlepszym rynkiem pozostały Chiny, skąd pochodzi 10,1 mln dolarów. Mocny start animacja zanotowała w Wielkiej Brytanii. Zarobiła tam 5,2 mln dolarów, czyli o 11% więcej niż "Coco" i zaledwie o 16% mniej niż "Kraina lodu".

Chińska komedia "无名之辈" (A Cool Fish) spadła o jedno oczko na pozycję piątą. Weekendowe wpływy wyniosły 24 miliony dolarów. To niespełna milion mniej niż przed tygodniem. Obraz miał słaby start, ale z czasem zyskał zainteresowanie widzów i po 17 dniach na jego koncie jest już 89,4 mln dolarów.

Na szóstym miejscu znalazła się animacja "Grinch", która w ubiegłym tygodniu pojawiła się w całkiem sporej liczbie nowych krajów. Weekendowe wpływy wyniosły 23,6 mln dolarów. Najlepszymi rynkami były: Niemcy (3,8 mln dolarów w cztery dni), Francja (3,7 mln w pięć dni), Australia (2,9 mln w cztery dni) i Włochy (2,1 mln w cztery dni). Prawie milion dolarów pochodzi z polskich kin.

Miejsce siódme przypadło "Venomowi" z wynikiem 13 mln dolarów. Oczywiście niemal całość tej kwoty - 12,2 mln dolarów - pochodzi z Chin, gdzie łączne wpływy wynoszą już 260,5 mln dolarów.

Ostatnie miejsce w naszym zestawieniu należy do widowiska "Robin Hood: Początek", którego weekendowe wpływy szacujemy na 12,9 mln dolarów. Najlepiej film wystartował w Rosji, gdzie po czterech dniach na koncie ma 2,2 mln dolarów (drugie miejsce w weekend). W pięć dni we Francji zarobił 1,6 mln dolarów, a w Korei Południowej 1,3 mln (w sam weekend 0,8 mln, co wystarczyło jedynie do zajęcia czwartego miejsca).